Jeszcze kilka lat temu spółdzielnie energetyczne były w Polsce rozwiązaniem niszowym, znanym głównie wąskiemu gronu samorządów i lokalnych liderów energetyki odnawialnej. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Według aktualnego wykazu spółdzielni energetycznych prowadzonego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) zarejestrowanych jest już 500 spółdzielni energetycznych, a tempo przyrostu wyraźnie przyspiesza. Co istotne, ponad 130 nowych spółdzielni zostało wpisanych do wykazu w ciągu ostatniego miesiąca. To jeden z najmocniejszych sygnałów, że model spółdzielczy w energetyce wchodzi w fazę dynamicznego rozwoju. **Boom na spółdzielnie energetyczne – co mówią liczby** Przekroczenie bariery 500 zarejestrowanych spółdzielni to moment symboliczny. Pokazuje, że: - spółdzielnie energetyczne przestały być eksperymentem, - coraz więcej gmin i lokalnych społeczności widzi w nich realne narzędzie obniżania kosztów energii, - model ten skutecznie odpowiada na potrzebę lokalnej niezależności energetycznej. Tempo rejestracji z ostatnich tygodni, tzn. fakt, że rejestruje się średnio kilka nowych spółdzielni dziennie, wskazuje, że mamy do czynienia z wyraźnym trendem, a nie jednorazowym skokiem statystycznym. **Gdzie w Polsce działa najwięcej spółdzielni energetycznych?** Choć spółdzielnie energetyczne powstają dziś praktycznie w całej Polsce, dane z aktualnego wykazu KOWR pokazują wyraźną koncentrację tego zjawiska w kilku regionach kraju. Liderami są województwa, w których połączono sprzyjające warunki rolnicze, doświadczenie w realizacji projektów OZE oraz aktywność samorządów lokalnych. Najwięcej spółdzielni energetycznych działa obecnie w województwie wielkopolskim, które zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Region ten od lat uchodzi za jeden z najbardziej aktywnych w zakresie lokalnych inicjatyw energetycznych, a silna struktura rolnicza sprzyja współpracy producentów energii, samorządów i mieszkańców. Na kolejnych miejscach znajdują się województwa mazowieckie i małopolskie. W przypadku Mazowsza znaczenie ma skala regionu, duża liczba gmin oraz dostęp do zaplecza eksperckiego i finansowego. Małopolska z kolei od lat inwestuje w rozproszone źródła energii i lokalne wspólnoty energetyczne, co naturalnie przełożyło się na dynamiczny rozwój spółdzielni. Wysoką pozycję zajmuje także województwo podkarpackie, gdzie model spółdzielczy dobrze wpisuje się w potrzeby mniejszych gmin i społeczności wiejskich. Pierwszą piątkę zamyka województwo zachodniopomorskie, które korzysta zarówno z potencjału OZE, jak i doświadczeń we współpracy samorządów z sektorem energetycznym. Układ regionalny pokazuje, że rozwój spółdzielni energetycznych nie jest przypadkowy. Najwięcej podmiotów powstaje tam, gdzie: - istnieje silne zaplecze rolnicze, - samorządy aktywnie szukają sposobów na obniżenie kosztów energii, - wcześniej realizowano projekty OZE na poziomie lokalnym. Jednocześnie rosnąca liczba rejestracji w kolejnych województwach sugeruje, że różnice regionalne mogą się z czasem zmniejszać, a model spółdzielni energetycznej stanie się standardowym elementem lokalnej polityki energetycznej w całym kraju. **Megawaty, które zostają lokalnie** Skala zjawiska widoczna jest nie tylko w liczbie zarejestrowanych podmiotów, ale również w potencjale energetycznym, jaki już dziś skupiają spółdzielnie energetyczne. Z danych zawartych w wykazie KOWR wynika, że łączna moc zainstalowana wszystkich instalacji należących do spółdzielni energetycznych przekracza obecnie 292,9 MW. To poziom porównywalny z dużą elektrownią systemową i wyraźny sygnał, że mówimy już nie o inicjatywach pilotażowych, lecz o realnym segmencie rynku energii. Co istotne, moc ta jest silnie rozproszona i oparta głównie na odnawialnych źródłach energii, przede wszystkim instalacjach fotowoltaicznych, ale również biogazowniach i innych technologiach OZE. Taki model zwiększa odporność lokalnych systemów energetycznych, ogranicza straty przesyłowe i pozwala gminom oraz członkom spółdzielni realnie wpływać na koszty energii elektrycznej i cieplnej. Biorąc pod uwagę tempo przyrostu nowych spółdzielni – średnio kilka dziennie – można zakładać, że łączna moc instalacji spółdzielczych będzie w najbliższych miesiącach szybko rosnąć. Jeśli obecny trend się utrzyma, spółdzielnie energetyczne mogą w perspektywie kilku lat stać się jednym z filarów lokalnej transformacji energetycznej w Polsce, łącząc cele klimatyczne z wymiernymi korzyściami ekonomicznymi dla społeczności lokalnych. **Podsumowanie** Dane z wykazu KOWR jednoznacznie pokazują, że spółdzielnie energetyczne weszły w fazę dynamicznego rozwoju. Przekroczenie bariery 500 zarejestrowanych podmiotów, szybkie tempo nowych wpisów oraz ponad 292,9 MW łącznej mocy zainstalowanej to sygnały, że model spółdzielczy przestał być niszową ciekawostką, a stał się realnym elementem krajowego systemu energetycznego. Rozkład regionalny potwierdza, że największą rolę w rozwoju spółdzielni odgrywają aktywne samorządy, zaplecze rolnicze oraz wcześniejsze doświadczenia w projektach OZE. Jednocześnie rosnąca liczba inicjatyw w kolejnych województwach wskazuje, że potencjał tego modelu nie jest ograniczony do kilku regionów, lecz stopniowo obejmuje cały kraj. Jeśli obecne tempo rejestracji i wzrostu mocy zostanie utrzymane, spółdzielnie energetyczne mogą w najbliższych latach stać się jednym z kluczowych narzędzi lokalnej transformacji energetycznej – łącząc bezpieczeństwo energetyczne, stabilizację kosztów energii i realne zaangażowanie społeczności lokalnych w proces wytwarzania energii.