Dlaczego dziś tak trudno uzyskać warunki przyłączenia dla OZE?

Coraz więcej inwestorów w Polsce słyszy odmowę przyłączenia instalacji OZE do sieci. Sprawdź, dlaczego zdobycie warunków przyłączeniowych jest dziś tak trudne i jak to wpływa na transformację energetyczną kraju.

Energetyka
Data publikacji: 12.11.2025
Weronika Pozłótka

Weronika Pozłótka

Magister inż. Energetyki na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Specjalista ds. produktu w OVOO

Dlaczego dziś tak trudno uzyskać warunki przyłączenia dla OZE?

Jeszcze kilka lat temu inwestycja w odnawialne źródła energii wydawała się stosunkowo prosta – wystarczyło dobrać technologię, znaleźć teren i złożyć wniosek o przyłączenie do sieci. Dziś jednak sytuacja zmieniła się diametralnie.

Operatorzy energetyczni coraz częściej odmawiają wydania warunków przyłączeniowych, nawet dla dobrze przygotowanych projektów fotowoltaicznych czy wiatrowych. W 2024 roku liczba odmów sięgnęła już rekordowego poziomu, co budzi niepokój zarówno wśród inwestorów, jak i samorządów oraz firm planujących przejście na zieloną energię.

Dlaczego tak się dzieje? Czy to tylko kwestia „przeciążonych” sieci, czy raczej efekt wieloletnich zaniedbań w infrastrukturze energetycznej? I co ta sytuacja oznacza dla przyszłości transformacji energetycznej w Polsce?

Skala problemu

Dane wskazują, że problem przyłączeń staje się coraz poważniejszy. W 2023 r. operatorzy wydali ponad 7 400 odmów warunków przyłączenia dla planowanych jednostek OZE o łącznej mocy ponad 83 GW. W 2024 r. liczba odmów sięgnęła już 7 817 przypadków — to nowy rekord. Najczęściej chodziło o instalacje fotowoltaiczne — ponad 90 % odmów dotyczyło farm PV. W praktyce oznacza to, że wiele planowanych inwestycji w OZE stoi w miejscu, bo… nie ma możliwości przyłączenia.

Główne przyczyny odmów przyłączenia

Brak wolnych mocy w sieciach

Najczęstszą przyczyną odmowy jest brak technicznych możliwości przyłączenia – sieci są po prostu przeciążone. Linie, transformatory i stacje mają ograniczoną przepustowość, a ich rozbudowa trwa latami. W wielu miejscach sieć niskiego i średniego napięcia działa na granicy wydolności.

Starzejąca się infrastruktura

Polska sieć elektroenergetyczna w dużej części powstała w latach 70. i 80. XX wieku. Dziś wymaga pilnej modernizacji, ale tempo prac jest zbyt wolne, by nadążyć za boomem inwestycyjnym w OZE. Brak nowoczesnych systemów zarządzania przepływem energii i ograniczona automatyzacja sieci utrudniają elastyczne reagowanie na lokalne potrzeby.

Wysokie koszty przyłączenia

Operatorzy często wskazują, że przyłączenie nowej farmy wymagałoby przebudowy całego odcinka sieci lub budowy nowej stacji transformatorowej. W takich przypadkach koszty przyłączenia spadają na inwestora – a to często oznacza, że projekt przestaje być opłacalny.

Niekorzystne lokalizacje projektów

Wielu inwestorów wybiera tereny rolnicze z dala od dużych węzłów energetycznych, bo tam grunty są tańsze. Niestety, w takich lokalizacjach infrastruktura bywa zbyt słaba, by przyjąć dodatkowe moce.

Skutki dla rynku i transformacji energetycznej

Zahamowanie rozwoju OZE

Odmawianie przyłączeń skutecznie spowalnia rozwój nowych inwestycji. Firmy, które planowały farmy PV lub wiatrowe, muszą zawieszać projekty na czas nieokreślony. To z kolei wpływa na ca��y łańcuch dostaw – od projektantów po lokalne społeczności liczące na dochody z dzierżawy gruntów.

Wyzwanie dla ciepłownictwa i przemysłu

Sektor ciepłowniczy, który powinien odchodzić od węgla i przechodzić na elektryfikację, także potrzebuje stabilnych przyłączy. Brak możliwości podłączenia nowych źródeł OZE oznacza, że transformacja energetyczna w Polsce wyraźnie zwalnia.

Rynek w niepewności

Coraz więcej inwestorów zgłasza, że warunki przyłączenia stały się „nową barierą administracyjną”. Uzyskanie decyzji często trwa wiele miesięcy, a odmowa może pojawić się nawet po długim procesie przygotowawczym. Efekt? Zniechęcenie inwestorów i odpływ kapitału w stronę innych krajów, gdzie procedury są bardziej przewidywalne.

Co można zrobić?

Modernizacja sieci energetycznych

To absolutny priorytet. Polska musi przyspieszyć inwestycje w sieci przesyłowe i dystrybucyjne – tak, by mogły obsłużyć dynamicznie rosnącą liczbę źródeł rozproszonych.

Wykorzystanie magazynów energii

Coraz częściej mówi się o tzw. magazynach buforowych, które stabilizują pracę sieci i pozwalają zwiększyć liczbę przyłączeń bez budowy nowych linii. W połączeniu z inteligentnym zarządzaniem energią, mogą one realnie odciążyć system.

Lepsza koordynacja planowania

Niezbędna jest też współpraca między inwestorami, samorządami i operatorami. W wielu krajach powstają mapy potencjału sieciowego, które pokazują, gdzie warto budować instalacje – w Polsce takie dane wciąż są trudniej dostępne.

Cyfryzacja procesu przyłączeń

Wdrożenie jednolitego, cyfrowego systemu składania wniosków o przyłączenie mogłoby ograniczyć biurokrację i przyspieszyć analizę techniczną projektów.

Przyszłość OZE zależy od sieci

Transformacja energetyczna w Polsce nie utknęła dlatego, że brakuje chętnych do inwestowania – wręcz przeciwnie, zainteresowanie jest rekordowe. Problemem jest infrastruktura, która nie nadąża za zmianami. Bez inwestycji w sieć i nowoczesne technologie zarządzania energią, kolejne tysiące megawatów zielonej mocy pozostaną tylko „na papierze”.

Polska stoi dziś przed kluczowym momentem: albo wykorzysta potencjał OZE, modernizując sieci, albo ryzykuje utratę dynamiki rozwoju i dalsze opóźnienia w realizacji celów klimatycznych.

O AUTORZE

Weronika Pozłótka

Weronika Pozłótka

Magister inż. Energetyki na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Specjalista ds. produktu w OVOO

Absolwentka studiów magisterskich na kierunku Energetyka na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Posiada doświadczenie w pracy nad dużymi projektami wiatrowymi i fotowoltaicznymi w zakresie projektowania oraz pozyskiwania funduszy na rozwój inwestycji w sektorze OZE. Ukończyła specjalistyczne kursy i szkolenia z zakresu odnawialnych źródeł energii.